Tag: Ostatni Eksperyment
Krótkie Spotkanie na Autostradzie

28 października 2084, Szkocja, Wyspy Brytyjskie.
Stary wojskowy Land Rover powoli toczył się na północ drogą A77. Już z daleka widać było, że pojazd przeszedł swoje podczas prawie półrocznej wyprawy. Przednia szyba była podziurawiona pociskami, podobnie karoseria, część szyb bocznych w ogóle nie istniała.
Jeden z pasażerów leniwie odpalił skręconego wcześniej papierosa. Wiedział, że nadchodzi kolejna z nieśmiertelnych i morderczych dyskusji o tym, że należy zjechać z drogi po zaopatrzenie, bowiem zapasy skończyły się poprzedniego dnia, a do przeprawy na Szelandy było jeszcze daleko.
Tak, Jon Garth nie znosił tych rozmów.
Wędrowcy akurat zbliżali się do miasteczka Kilmarnock. Za nim znajdował się juz wjazd na autostradę M77 i – w prostej drodze – Glasgow. Ale dostanie się do niegdyś drugiego miasta imperium nie mogło być łatwe, zważywszy na resztki dawnej British Army tworzącej kordon dookoła miasta.
Warto było przegrupować się i przeanalizować sytuację, zasięgając języka u miejscowych… no i był jeszcze jeden, bardzo, ale to bardzo poważny argument za zjazdem do Kilmarnock.
W miejście znajdowało się centrum produkcyjne Johny’ego Walkera i pokusa zdobycia butelki 50-letniego wyrobu tej firmy była zbyt silna. Więcej
Szczerbiec

23 maja 2074 roku, Kraków, Polska. Przeddzień szczytu Unii Paneuropejskiej w mieście. Na nogi postawiono cały garnizon policyjny województwa, a także kilku sąsiednich, a do tego ABW, AW, służby wojskowe, żandarmerię. Brakowało chyba tylko Armii Zbawienia. Wiosna była dosyć chłodna, dopiero z majówką przyszło znaczne ocieplenie. Miasto pełne było turystów, gapiów, zagranicznych dziennikarzy, oficjeli i całej masy szumowin.
Nic nowego, w sumie.
O godzinie 7 rano, równo z otwarciem muzeum na Wawelu, policja otrzymała niepokojący sygnał z Zamku Królewskiego. Zniknęło chyba najcenniejsze z insygniów koronacyjnych królów Polski – Szczerbiec. Więcej
Ostatni Eksperyment

Teren dzisiejszej południowo – wschodniej Anglii, VI wiek n.e.Jakaś mała wioska, której nazwy nikt nie pamiętał, a którą archeolodzy odkryją dopiero za półtora tysiąca lat.
Na skraju wioski, w rozpadającej się chacie, mieszkał stary, ślepy minstrel. Niegdyś cieszący się sławą, obecnie zapomniany, dożywał końca swych dni w tym miejscu na skraju świata.Było już dobrze po północy, gdy coś go zbudziło. Ślepy od urodzenia, miał dobrze rozwinięte pozostałe zmysły. Nie obudził go jednak żaden szum, ale uczucie ogromnego przerażenia. Zalał sie potem.
Po chwili ślepiec ujrzał, po raz pierwszy w życiu. Ujrzał wyschnięte rzeki, pustynie zasypujące miasta, wybuchy bomb termojądrowych, zagładę i chaos. Ujrzał rok 2084.
Półtora tysiąca lat później, na Marsie, pewien naukowiec spojrzał na drugiego. „Telepatia czasowa działa”, powiedział. „Eksperyment przebiega zgodnie z planem”.A wszystko to zaledwie dzień po tym, jak prom, sterowany przez majora Koronina, wylądował w kosmoporcie na orbicie Marsa. Cofnijmy sie do tego momentu. Więcej
Lot Wędrowca

Lotnisko w Paisley znika stopniowo za wami. Z daleka widzicie jeszcze wybuch wojskowej ciężarówki – robota Walkera. Dwa ghule, które zaglądały do środka, zniknęły w kuli ognia. Nikt nie będzie za nimi płakać.
Niedługo potem widzicie już wyspę Man. Samolot płynnym łukiem zakręca nad nieco zrujnowane lotnisko w Douglas, dawnej stolicy wyspy. Port lotniczy wygląda na opuszczony. Pogoda wręcz ułatwia lądowanie, praktycznie brak wiatru, doskonała widoczność. Mały odrzutowiec zbliża się do pasa startowego sam, kierowany przez autopilota.
Nagle, gdy samolot znalazł się na pułapie 10 m nad pasem startowym, z asfaltu wyłoniły się blokady pasa startowego, takie same, jak te na lotnisku w Paisley. Więcej
Ucieczka z Glasgow

„Emocje, tak… pamiętam.”
Światło rozprasza się, pojawia się więcej szczegółów otoczenia. Doskonale ludzka postać kobiety znika, rozmywając się w powietrzu. Leżycie na czarnej, przetykanej dziwnymi, wypełnionymi płynem przewodami. Dookoła pojawiają się tuby, wykonane z materiału podobnego do szkła; wypełnione są płynem, w którym unoszą się półnagie postaci. Wszystkie okryte są plątaniną kabli, podłączonych do grubego przewodu wtopionego „w szkło”. Postaci mają doskonałe rysy, każdy „człowiek” ma krótkie, srebrne włosy, niezależnie od płci. Każda z nich unosi się w płynie w pozycji embrionalnej.W głowach słyszycie głosy, potężny, melodyjnie brzmiący chór, chociaż nikt nie porusza ustami.
„Znaczenie życia polega na nadawaniu mu znaczenia. Zapomnijcie o tym, co tu i teraz. Czujemy, że chcecie wrócić. Jesteście dziećmi gwiazd, ale wasz dom jest na waszej planecie. Można jeszcze ją uratować. Możecie przeżyć. Będziemy was obserwować… jak zawsze.”
Kolejny przebłysk światła, znowu ciemność.
W pamięć zapada wam jedna rzecz. W rysach jednej z postaci rozpoznaliście Annie. Możecie przysiąc, że zanim zapadła ciemność, uśmiechnęła się.Może chociaż jedna rasa jest uratowana od zagłady? Więcej
